Już niedługo odbędzie się konferencja ExEast w Zamościu. Czy uważa pani, że to dobra okazja, żeby przedstawić przedsiębiorcom Białoruś jako kraj, w którym można normalnie robić interesy? Biznesmeni będą mogli poznać prawne środowisko działania i wymienić się doświadczeniami.
Przeprowadzenie konferencji jest obecnie całkiem właściwe, z tego względu, iż w Republice Białorusi rozpoczęły się reformy gospodarcze, o szczegółach których będzie możliwość podzielenia się z polskimi biznesmenami. Najbliższy sąsiad Polski-Białoruś-otwiera się na inwestycje zagraniczne. W czasie panelu, który poprowadzimy, postaramy się zapoznać uczestników z obecnym klimatem inwestycyjnym na Białorusi, możliwościami prawnymi inwestorów zagranicznych, a także przedstawić informację o projektach, w których uczestnictwo może zainteresować polskich biznesmenów. Swoje komentarze o sytuacji na Białorusi przedstawią nie tylko przedstawiciele organów państwowych, lecz także reprezentanci biznesu prywatnego.
Taka konferencja może również zachęcić Białorusinów do szukania partnerów w Polsce. Czy spodziewa się pani przyjazdu grupy białoruskich biznesmenów? Podobno od przyjazdów do Polski odstręcza ich procedura wydawania wiz?
Myślę, że nie można liczyć na duże zainteresowanie ze strony białoruskich biznesmenów udziałem w konferencji. Rzeczywiście istniejące trudności z otrzymaniem wizy Schengen negatywnie się odbijają na intensywności białorusko-polskich stosunków we wszystkich dziedzinach. Ale są też inne czynniki. Przeprowadzane na Białorusi reformy wywołują duże zainteresowanie przedsiębiorców zagranicznych. Teraz to Białoruś stała się miejscem spotkań z partnerami zagranicznymi. Rekordowa liczba przedsiębiorców zagranicznych i delegacji rządowych w tym roku odwiedziła Białoruś, Zmienił się geograficzny wektor inwestycji. Niestety minęły lata 90., kiedy polski biznes zajmował czołowe miejsce na Białorusi. Miejsce liderów zajmuje biznes rosyjski i arabski, l ostatnie, co może obniżyć aktywność uczestnictwa białoruskich biznesmenów w konferencji, to to, że czas przeprowadzenia konferencji praktycznie pokrywa się z przeprowadzeniem tradycyjnego międzyrządowego białorusko-pol-skiego forum gospodarczego w Krynicy, w którym zamierza wziąć udział wielu białoruskich biznesmenów. Dlatego być może byłoby właściwe skupić się na przyciągnięciu polskich biznesmenów, zainteresowanych otrzymaniem aktualnej
W jaki sposób będzie pani „reklamować" Białoruś podczas ExEast?
Będziemy się starać być jak najbardziej obiektywni w przedstawieniu
Pani kancelaria pomaga polskim firmom wchodzić do Białorusi. Na czym polega ta pomoc? Czy polskie firmy są w ogóle zainteresowane tym rynkiem?
W porównaniu do lat poprzednich w 2008 roku odczuliśmy pewne zwiększenie aktywności ze strony polskiego średniego i wielkiego biznesu. Projekty inwestycyjne z ich udziałem osiągnęły większą skalę. Rok zaczął się od zakończenia transakcji nabycia przez polską grupę finansową Getin kontrolnego pakietu Biełsombanku. Obecnie nasza firma prawnicza oferuje prawne i innego rodzaju wsparcie ponad dziesięciu polskim przedsiębiorstwom, tworzącym swój biznes na Białorusi. Utworzone firmy planują zajmować się produkcją towarów, budownictwem oraz nieruchomościami.
Od początku roku Białoruś wprowadza kolejne reformy mające zachęcić przedsiębiorców do inwestowania w tym kraju. Czy zmiany w prawie odnoszą zamierzony skutek?
Ciężko jest dać jakąkolwiek jednoznaczną ocenę efektywności odbywających się zmian w prawie w tak krótkim okresie. Takie procesy jak prywatyzacja przedsiębiorstw państwowych-przekształcenie w spółki akcyjne (otwarte) - przechodzą dosyć aktywnie. Do końca 2008 roku w planach jest sprywatyzowanie 176 przedsiębiorstw państwowych, wśród których są: Miński Zakład Mechaniczny, Biełgaztiechnika, Zakład Awiacyjny w Baranowiczach, zakład Promswiaź i inne duże przedsiębiorstwa. Inwestorzy zagraniczni mają możliwość zostać akcjonariuszami, zarówno na etapie początkowym prywatyzacji, jak i potem, kupując akcje w przetargu, na aukcji lub w wyniku bezpośredniej sprzedaży. Coraz większą popularność zyskują u zagranicznych inwestorów przetargi na sprzedaż mienia państwowego, w tym również sprzedaż przedsiębiorstw państwowych w upadłości, z ceną wywoławczą 35 tysięcy rubli białoruskich (17 dolarów). Inna sytuacja ma miejsce z przyciąganiem inwestycji do małychmiast. Bez względu na szereg ulg, zapewnianych inwestorom, którzy zaczęli biznes po l kwietnia 2008 roku w małych miastach Białorusi (do 50 tysięcy mieszkańców), proces przyciągania inwestycji zagranicznych do dzisiaj nie został rozpoczęty.
W Polsce nie udało się wprowadzić systemu „jednego okienka", a na Białorusi to podobno działa. Czy rzeczywiście można zarejestrować firmę w 5 dni?
Tak, to prawda. Na Białorusi pod koniec 2007 roku została wdrożona zasada „jednego okna" do procesu rejestracji państwowej podmiotów gospodarczych. Rejestracja przedsiębiorstwa handlowego z udziałem kapitału zagranicznego jest przeprowadzana w ciągu 5 dni, a cały pakiet dokumentów rejestracyjnych jest wydawany nowo utworzonej osobie prawnej po upływie 10 dni roboczych od dokonania rejestracji państwowej. Po czym przedsiębiorstwu pozostaje załatwienie niektórych formalności w organach podatkowych i otworzenie konta w banku. Powiem ponadto, że w najbliższych planach rządu jest kontynuowanie pracy zmierzającej do uproszczenia procedury rejestracji podmiotów gospodarczych, włączając możliwość rejestracji przedsiębiorstwa przez internet.
Czy zatem Białoruś jest krajem, gdzie warto lokować interesy bez obawy o samowolną ingerencję władzy?
Owszem, należy uwzględniać fakt, że Białoruś pozostaje krajem o dużym wpływie państwa na gospodarkę. Z drugiej strony władze kraju są zainteresowane przyciąganiem inwestycji zagranicznych. Rząd Białorusi deklaruje, że w ciągu najbliższych lat kraj wejdzie do grupy 25 państw o najbardziej sprzyjających warunkach dla inwestowania. Proces liberalizacji białoruskiej gospodarki zakłada jej nieodwracalny charakter, a to oznacza, że istniejące w prawie białoruskim gwarancje dla inwestorów będą rozszerzane i doprecyzowywane. Kodeks inwestycyjny Republiki Białorusi zawiera gwarancje chroniące przed nacjonalizacją i rekwizycją inwestycji ze strony państwa. Warto byłoby zaznaczyć fakt, że na Białorusi do dzisiaj nie byłe ani jednego przypadku nacjonalizacji lub rekwizycji własności prywatnej przez państwo. Oprócz tego inwestorom jest przyznawane prawo w przypadku, jeżeli inwestycje przekraczają 5 milionów dolarów, zawrzeć z Rządem Republiki Białorusi umowę inwestycyjną, w której można przewidzieć dodatkowe gwarancje dla inwestycji.Jednak problem ochrony praw inwestorów przed bezprawnymi działaniami państwa należy odróżniać od problemu stosowania sankcji wobec przedsiębiorstwa za naruszenie prawa białoruskiego. Nasze wieloletnie doświadczenie w pracy z inwestorami zagranicznymi pokazuje, że właśnie skupienie się inwestora na znajomości i przestrzeganiu prawa białoruskiego jest podstawą sukcesu bi-rozmawiał Tomasz Sikorski.
LILIA WŁASOWA
Prawnik z kancelarii prawnej Własowa, Mikhel & Partnerzy w Mińsku.
Rynki Zagraniczne
11 września 2008 (# 36-37)





